Co roku łapię się na tym samym: retrogradacja Merkurego zaczyna się, a ja dopiero wtedy przypominam sobie o nieodpisanym mailu i niezałatwionej rozmowie. W tym roku Merkury zawraca w Skorpionie 24 października. Dlatego trzy sprawy domykam jeszcze w tym tygodniu, zanim planeta stanie w miejscu.
Jakie 3 sprawy załatwiam przed 24 października?
Astrologowie od dawna łączą Merkurego z rozmowami, dokumentami, podróżami i techniką. Kiedy planeta pozornie cofa się na niebie, te tematy częściej wracają do nas jak bumerang. Nie panikuję, tylko robię porządek, póki ruch jest prosty.
- Rozmowa, którą odkładam. Jeśli coś mnie uwiera w relacji albo w pracy, mówię to teraz, spokojnie i wprost. Skorpion lubi niedopowiedzenia, a retrogradacja potrafi je rozdmuchać.
- Telefon i komputer. Robię kopię zdjęć i kontaktów, sprawdzam, czy pamiętam hasła, i instaluję zaległe aktualizacje. To nudne, ale potem mam spokój.
- Kalendarz na listopad. Przy wyjazdach na Wszystkich Świętych sprawdzam godziny, adresy i rezerwacje dwa razy. Wolę wiedzieć wcześniej, gdzie mam nocleg, niż szukać potwierdzenia na stacji.
Każdą z tych rzeczy da się zrobić w jeden wieczór. Ja zostawiam sobie na nie czwartek i piątek.
Od kiedy do kiedy trwa retrogradacja Merkurego jesienią 2026?
Według efemeryd Merkury stanie i zacznie pozorny ruch wsteczny 24 października 2026 roku, w około 21. stopniu Skorpiona. Do ruchu prostego wróci 13 listopada, w okolicy 5. stopnia tego samego znaku. To trzecia i ostatnia retrogradacja Merkurego w tym roku. Wcześniejsze przypadły na przełom lutego i marca oraz na przełom czerwca i lipca.
Astrologowie liczą też tak zwany cień. Ten przed retrogradacją trwa od 4 października, a cień po niej do 30 listopada. Wtedy Merkury przechodzi przez te same stopnie, które potem albo wcześniej pokona wstecz. Dlatego sprawy z drugiej połowy października mogą wrócić jeszcze pod koniec listopada.
Dlaczego Skorpion zmienia ton tej retrogradacji?
Skorpion w astrologii to znak głębi, tajemnic, zaufania i wspólnych spraw z innymi ludźmi. Gdy Merkury cofa się właśnie tutaj, częściej wracają nie drobne pomyłki w mailach, ale rozmowy, których ktoś unikał. Dawne sekrety, stare żale, niewyjaśnione obietnice.
W środku tego okresu, 4 listopada, Merkury spotyka się ze Słońcem. Astrologowie nazywają ten moment cazimi i traktują go jak chwilę jasności w środku zamieszania. Pięć dni później, 9 listopada, wypada nów Księżyca w Skorpionie. Dzień po końcu retrogradacji, 14 listopada, ruch prosty odzyskuje też Wenus, która cofała się w Wadze.
Co robić między 24 października a 13 listopada?
Retrogradacja nie jest zakazem życia. Ja traktuję ją jak czas na „re-”: powtórzyć, poprawić, wrócić, rozważyć jeszcze raz.
- Kończę zaczęte projekty zamiast otwierać nowe.
- Wracam do ludzi, z którymi kontakt się urwał.
- Czytam dokumenty dokładniej niż zwykle i dopytuję o szczegóły.
- Zapisuję w notesie, co mi wraca. Po 13 listopada łatwiej zobaczyć, o co w tym chodziło.
Czego nie robić w czasie retrogradacji?
Najczęstszy błąd to zrzucanie na Merkurego każdej wpadki. Zgubione klucze i spóźniony autobus zdarzają się przez cały rok. Drugi błąd to odkładanie wszystkiego na później. Życie toczy się dalej i ważnych spraw nie trzeba wstrzymywać na trzy tygodnie.
Unikam też wysyłania wiadomości w emocjach, zwłaszcza późnym wieczorem. Skorpion pamięta długo, a słowa rzucone w złości trudno potem cofnąć. Zanim kliknę „wyślij”, czekam do rana. Od 13 listopada nie rzucam się od razu na nowe decyzje, tylko daję sobie kilka dni, by wszystko się uspokoiło.
