Piątek, stołówka w pracy albo obiad u teściowej. Schabowy znika z talerza i dopiero przy kawie dociera do ciebie, jaki to dzień. Spokojnie: mięso zjedzone przez zapomnienie nie jest grzechem ciężkim, bo brakuje pełnej świadomości. A spowiedź przed komunią jest obowiązkowa tylko przy grzechu ciężkim.
Skąd w ogóle piątek bez mięsa
Piątek jest dla katolików dniem pokuty, bo tego dnia Kościół wspomina mękę i śmierć Jezusa na krzyżu. Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 1251 nakłada obowiązek wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki roku, nie tylko w Wielkim Poście.
Rezygnacja ze schabowego ma być małą ofiarą, a nie karą ani punktem do odhaczenia. Dlatego przy ocenie, czy coś jest grzechem, Kościół patrzy nie tylko na talerz. Liczy się też to, co działo się w głowie przy stole.
Trzy warunki grzechu ciężkiego muszą wystąpić naraz
Kościół rozróżnia grzech lekki i ciężki. Żeby grzech był ciężki, muszą się spotkać jednocześnie trzy rzeczy:
- poważna materia czynu,
- pełna świadomość tego, co robisz,
- całkowita dobrowolność decyzji.
Wystarczy, że zabraknie jednego z tych warunków, i o grzechu ciężkim nie ma mowy. Przy piątkowym zapomnieniu odpada od razu drugi punkt.
Dlaczego zapomnienie zmienia wszystko?
Kiedy zamawiasz schabowego, bo w głowie masz czwartek, nie wybierasz świadomie przeciw postowi. Po prostu nie wiesz, że jest piątek. Brakuje pełnej świadomości, a bez niej i bez dobrowolności nie ma grzechu ciężkiego.
Sama zjadłam kiedyś w piątek kanapkę z szynką w pociągu, bo po urlopie zupełnie zgubiłam rachubę dni. Przypomniałam sobie dopiero wieczorem, przy rozmowie z mamą. Zamiast wyrzutów sumienia wystarczyło postanowienie, że następnym razem będę uważniejsza.
Jeśli orientujesz się w połowie obiadu, od tej chwili już wiesz, co robisz. Najprościej wtedy odsunąć resztę mięsa i dokończyć ziemniaki z surówką.
Czy w niedzielę mogę przystąpić do komunii?
Tak. Spowiedź jako sakrament jest obowiązkowa przed komunią tylko wtedy, gdy ma się na sumieniu grzech ciężki. Mięso zjedzone przez zapomnienie do tej kategorii nie należy, więc nie musisz biec do konfesjonału w sobotę. Wystarczy postanowienie poprawy.
Żeby sytuacja się nie powtarzała, pomagają drobne rzeczy. U mnie działa przypomnienie w telefonie ustawione na piątkowe przedpołudnie, a w restauracji od razu szukam w karcie ryby albo dań bez mięsa. W domu z dziećmi sprawdza się stały piątkowy jadłospis, na przykład naleśniki z serem albo ryba z piekarnika.
Kiedy jednak warto porozmawiać ze spowiednikiem
Świadome jedzenie mięsa to już inna sytuacja, zwłaszcza w piątki Wielkiego Postu i w Wielki Piątek. Kościół traktuje to poważniej, a ocena zależy od tego, czy stała za tym chwila słabości, czy jawne lekceważenie nauczania Kościoła.
Jeśli nie wiesz, do której grupy należy twój przypadek, zapytaj wprost spowiednika. Tylko on, znając całą sytuację, oceni, czy potrzebna jest spowiedź, czy wystarczy postanowienie poprawy.
